Bubble tea i matcha – kontrola IJHARS i skład napojów
Bubble tea, matcha, kawa mrożona i herbata mrożona cieszą się coraz większą popularnością. Kolorowe napoje i szeroki wybór dodatków przyciągają konsumentów, ale czy zawsze wiadomo, co znajduje się w kubku? Kontrola IJHARS pokazała, że z oznakowaniem tych produktów nadal występują liczne problemy.
Bubble tea i matcha – co pijemy?
Bubble tea, nazywana także boba tea, to napój na bazie herbaty, często z dodatkiem mleka lub napoju roślinnego, syropów, soków oraz kulek tapioki lub popping boba. Matcha to sproszkowana zielona herbata, którą spożywa się w całości po rozpuszczeniu w wodzie lub innym napoju.
Kawa i herbata mrożona również mogą zawierać wiele dodatków, m.in. owoce, syropy, miętę czy bitą śmietanę. Dlatego ważne jest, aby konsument znał skład napoju przed zakupem.
Jakie informacje musi otrzymać konsument?
Informacje o napojach przygotowywanych na życzenie w lokalu gastronomicznym powinny być dostępne przed zakupem, np. w menu, karcie produktu lub na wywieszce. Powinny obejmować:
- nazwę napoju,
- wykaz składników w kolejności malejącej,
- informacje o alergenach,
- dane podmiotu, który przygotował napój.
W wykazie należy uwzględnić także składniki produktów złożonych, takich jak syropy, galaretki, wsady owocowe czy popping boba. Samo określenie „popping boba o smaku truskawkowym” nie zastępuje szczegółowego wykazu składników.
Nazwa produktu musi odpowiadać jego rzeczywistemu składowi. Jeżeli napój zawiera jedynie aromat truskawkowy, a nie truskawki, powinien być określony jako „o smaku truskawkowym”. Nazwa fantazyjna, np. „Iced Latte” czy „Green Mango Iced Tea”, nie zawsze wystarcza – powinna zostać uzupełniona nazwą opisową pozwalającą określić charakter produktu.
Kontrola IJHARS: nieprawidłowości w 70 proc. podmiotów
Podczas ostatniej kontroli IJHARS sprawdzono 44 podmioty oferujące bubble tea, kawy i herbaty mrożone. Nieprawidłowości stwierdzono w 31 podmiotach, czyli w 70 proc. skontrolowanych miejsc.
Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło znakowania napojów – nieprawidłowości stwierdzono w 63,2 proc. partii. Kontrolerzy wykryli m.in.:
- brak wykazu składników i informacji o alergenach,
- brak danych producenta,
- stosowanie wyłącznie nazw fantazyjnych,
- niewłaściwą kolejność składników,
- pomijanie składników produktów złożonych,
- podawanie składników, których faktycznie nie użyto,
- nazwy niezgodne z rzeczywistym składem napoju.
Kontrola wykazała również nieprawidłowości w zakresie parametrów fizykochemicznych, m.in. niewłaściwą zawartość cukru oraz obecność niezadeklarowanych substancji słodzących i konserwujących. W części napojów brakowało także cech sensorycznych wskazujących na obecność składnika deklarowanego w nazwie, np. mięty.
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zastosowano sankcje przewidziane przepisami prawa żywnościowego.
Kontrola IJHARS pokazuje, że atrakcyjna nazwa napoju nie może zastępować rzetelnej informacji o jego składzie. Konsument ma prawo wiedzieć, co znajduje się w kupowanym produkcie – również wtedy, gdy jest to popularne bubble tea, matcha czy kawa mrożona.
Źródło: IJHARS

